Shannon Drake - Klątwa

Tytuł: Klątwa
Tytuł oryginalny: Wicked
Seria: Victorian Fairy I
Autor: Shannon Drake
Wydawnictwo: Harlequin
Data wydania: Maj 2006
ISBN: 978-83-238-1705-5
Liczba stron: 384
Ocena: 5/10




,,Anglia, koniec XIX wieku.

W chwilach miłosnych uniesień dotykała tej twarzy, ale jej nie widziała. W dzień przysłaniała ją maska, imitująca pysk wilka. Dopiero teraz mogła zobaczyć klasyczne, harmonijne męskie rysy naznaczone długą blizną. Dlaczego tak długo zakrywała je ohydna maska?

Śmierć rodziców była dla Briana szokiem nie tylko dlatego, że nastąpiła nagle i niespodziewanie. Doszło do niej w makabrycznych okolicznościach. Lord i lady Stirling, angielscy arystokraci, badacze skarbów starożytnego Egiptu, zginęli w męczarniach po ugryzieniu przez kobrę egipską. Brian nie uwierzył w nieszczęśliwy wypadek. Nie dał też wiary opowieściom o klątwie, spadającej na tych, którzy naruszali spokój grobowców i
sarkofagów. 

Poprzysiągł sobie odnaleźć mordercę rodziców i nawet wiedział, gdzie go szukać. Zyskał sprzymierzeńca w osobie Camille Montgomery, pięknej, inteligentnej młodej kobiety, która przypadkowo trafia do zamku Carlyle, rodowej siedziby Stirlingów..."

Jest to pierwsza część serii ,,Victorian Fairy" Bestselerowej powieści historycznej New York Time'sa. Akcja rozgrywa się w dziewiętnastowiecznej Anglii, którą dużą rolę odgrywa zamek Caryle. Mieszkający w nim hrabia próbuje odnaleźć osobę odpowiedzialną za śmierć swoich rodziców. Wiele ludzi myśli, że to sprawa klątwy, ale Brian w to nie wierzy. Na kolejny rozwój wydarzeń nie trzeba długo czekać, ponieważ wkrótce poznaje Camille, która pomaga mu rozwiązać zagadkę. Dochodzi również do bliskości między tym dwojgiem.

,,Czułość przerodziła się w namiętność, gdy dotykał jej dłońmi, podniecał ustami i językiem."

Jednak i to nadal sprawia, że jest nieugięty i za wszelką cenę nie dopuszcza do tego by coś złego stało się jego ukochanej. W pewnych okolicznościach dziewczyna zaczyna się go bać, gdy dochodzi do morderstwa.

,,Kiedyś poznawała tę twarz tylko dotykiem, widywała jedynie w
przelotnych chwilach uniesień. A była to twarz niezwykła, surowa, przecięta blizną, ale harmonijna, o wyrazistej szczęce, cienkim prostym nosie. A oczy…"


Książka mnie zaciekawiła, jednak myślę, że powinnam sobie zrobić przerwę od takiego typu książek, szczególnie, że powieść stała się dla mnie przewidywalna, ale sama w sobie ciekawa. Jeśli o mnie chodzi nie jest to książka do której chce się wracać. Jest dobra na jeden wieczór.

Pozdrawiam 
Aniela Czerwińska

Popularne posty z tego bloga

Colleen Hoover - Losing Hope

Maggie Stiefvater - Niepokój

Colleen Hoover - Hopeless